Spragniony

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4



Dziś kończę wyliczankę słów, które
formowały moje życie. Nie, to nie są wszystkie słowa, ale zabrakłoby czasu, by
wymienić je wszystkie.

Muszę przyznać, że był to dla mnie
ważny czas. Czas spojrzenia wstecz, przypominania sobie swoich fascynacji,
odgrzebywania iskier w popiele, wracania do starych Mistrzów, wertowania
książek, zastanawiania się jeszcze raz i jeszcze i jeszcze nad swoją drogą,
pisania po nocach, bo za dnia brakowało czasu. A przede wszystkim – czas
napełniania się Jego Słowem.

Coś we mnie odżyło,
zmartwychwstało, coś na nowo zaśpiewało. Zanim zaczęłam te moje dziwne
rekolekcje, byłam pusta i ogrom tej pustki coraz bardziej mnie przytłaczał.

Teraz woda znów przelewa się przez
cembrowinę studni.

 

A jeśli Wam czytaczom któreś ze
słów mocniej wpadło w serce, cieszę się tym mocniej.

 

 

Dziś ostatnie słowo. Niech ono nas
przeprowadzi przez najbliższe dni aż ku Porankowi.

 

 

Gdy Jezus na
krzyżu mówił: Pragnę , nie myślał o
wodzie. Miał na myśli ciebie.

 

 

 

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *