pocałunek

 

Dziś dzień cichej zdrady Judasza.

Nikt o tym jeszcze nie wie, ale on już podjął decyzję: wyda przyjaciela przy pierwszej nadażającej się okazji. Warunek jest tylko jeden: jeśli się to będzie opłacać.

Jutro wieczorem weźmie 30 srebrników i pocałunkiem wskaże oprawcom zbawiciela, a potem skryje się bezpiecznie w ciemności. Nikt się nie dowie, nikt nie będzie ścigał.

Nikt poza własnym sumieniem.

Judaszu, pocałunkiem wydajesz przyjaciela? – echo tej cichej skargi będzie go gnało przez pustkowia.

*  *  *

A ja i ty?

Jeśli za intratną posadę, szemraną umowę, podwyżkę, awans, stanowisko, garść pochlebstw czy lepsze perspektywy jesteśmy w stanie wyrzucić zasady do kosza, wyprzeć się wiary, złamać przykazania, oddać głos na kogoś, kto walczy z Kościołem, poprzeć mordowanie niewinnych, a potem…

przyjść i przyjąć Komunię…

Tak po prostu.

Pocałunkiem wydajesz przyjaciela? – echo tej cichej skargi powinno rozedrzeć nam serce na pół.  Jak zasłonę Przybytku.

Tyle razy w naszym życiu powtarzamy wydarzenia Wielkiej Środy.

 

2 thoughts on “pocałunek

  1. A jednak Judasza ruszyło sumienie, uznał, że zgrzeszył. Tyle że nie uniósł tego… Bo skupił się na sobie. Piotr wyparł się Jezusa, trzykrotnie. Ale potem skupił się na Nim, nie na sobie. I w końcu usłyszał: paś baranki moje.
    Nawet z największych niegodziwości i zdrad Jego miłosierdzie może mnie podnieść. Byleby nie uciekać… Na nowo Mu wyznać: Ty wszystko wiesz…

  2. Tak, zawwze to tłumaczę moim uczniom. Żal za grzech to pierwszy krok. Trzeba jeszcze przyjść z tym grzechem do Jezusa i ufać, że On WSZYSTKO przebaczy. Nie decydować samemu, że nic ze mnie już nie będzie, że mój los jest przesądzony, że takiego czegoś nawet Bóg nie da rady przebaczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *