róg obfitości

 

Jakoś tak kto to wymyślił, że końce lat są tak obfite. I – choć panuje zima – rozkwita tyle rzeczy, choć w przyrodzie wszystko wydaje się spać i odpoczywać – u nas wciąż feeria barw i zdarzeń. Boże Narodzenie ogrzewa wszystko nieziemskim światłem, a zbliżający się koniec roku moblizuje siły, by jeszcze postawić kropkę nad „i” naszych spraw i dzieł wszelakich.

Więc końce roku są gwarne, ludne, pełne śmiechu, pracy, rozśpiewane, skrzące i … mijają jak oka mgnienie.

Jeszcze tylko chwila i powitamy kolejny rok naszego życia. Jaki będzie? I czy zakończy się równie szczęśliwie jak łaskawie nam jeszcze panujący?

W Biblii jest taka piękna prośba: „Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy osiągnęli mądrość serca.” Tego sobie i wszystkim życzę na nadchodzące dni, miesiące i lata🥰🎁

Ps. Niedługo postaram się napisać coś więcej co u nas i co porabiamy:)

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 25 lat, mama czwórki dzieci, w tym trójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny, malowanie i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na róg obfitości

  1. Rivulet pisze:

    Obfitej końcówki dla Was! 🙂

  2. ruttka pisze:

    Dziękujemy Riv:) Tobie i Twoim też🎁

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *