– Nie wiem co się ze mną stało – mówi zaskoczona Laurka, buszując w sklepowych alejkach wypełnionych domowymi gadżetami – Ale ostatnio zaczęły mnie interesować wazoniki, świeczki, poduszki… – wymienia na jednym oddechu.
– Nic się nie stało – śmieję się – jesteś kobietą.
Tak, ostatnio widać to coraz wyraźniej. Zaczęła zakładać inne kolory niż czarny, błyszczące kolczyki, coraz częściej odwiedza drogerie, kupuje tusze, mgiełki, rozjaśniacze, pilingi, a ostatnio po zakupach z tatą poskarżyła się:
– Takie były piękne kwiaty, a tata mi nie kupił.
– Bo jest mróz na dworze, kwiaty by zmarzły – przechodzi od razu do obrony oskarżony.
Zmarszczyłam tylko brwi.
I już dziś jadą po te kwiaty:) Mimo mrozu;)

Lubię obserwować relacje mojego męża z córkami. Jak bardzo widać, że do kształtowania się kobiety potrzebny jest tata. I jak zakłamujące rzeczywistość jest to określenie „mama samodzielna”. (Choć oczywiście, samotne mamy bywają takimi również nie z własnej winy i często należy im się podziw, a zawsze wsparcie… co jednak nie zmienia istoty rzeczy).
Tak Alu, mama i tata są bardzo ważni w życiu dziecka. Każde daje to, czego nie może dac to drugie, choćby nie wiem jak się starało. A brak taty czy tata nieobecny albo nieangażujący się w wychowanie to szczególnie wielka rana dla córek.
A ja ciągle pamiętam gotowanie kopytek z Lalcią – Niemowlęciem :} Gratuluję i zazdroszczę Córek
Też to pamiętam Amo:) Dymiąca micha dla całej rodziny, a Lalcia wtedy w łóżeczku szczebelkowym asystowała w kuchni. Nusia zaś miala bunt i przykryra kocem powtarzała: mamy nie.lubię, i taty nie lubię, i Duska nie lubię, I Ali, i nawet niuni nie lubię😁
Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. Ale to tylko dlatego, że go zapisałam. Inaczej ulotniłby się szybko z pamięci.
U nas na razie trzy księżniczki tonące w brokatach i koralikach. I Wśród nich Michał, choć wiele młodszy od najstarszych braci, którzy wzrostem już mnie dogonili, to nie mający problemu z określeniem się i mówiący z obrzydzeniem: „te dziewcyńskie zecy!” 😀
Płeć to kwestia wyboru, hm? 😉
To jeszcze przed wami era czarnych i szarych bluz, rozciągniętych dresów i smętnego wzroku:) Ale i to przechodzi Jak katar;)
Pamiętam jak Adaś oburzał się, że Ala chce by był „dżelmenem”, a on chciał być stolarzem😁 Te kobiety jakieś szalone są ze swoimi wymaganiami😜
U nas właśnie środkowa szerokie bluzy, dresy, sportowe buty i buntownicza mina:) Ale nawet ładny ten styl, bo jednak wybiera beże i szarości. Całuski:)