Po trudnym długim tygodniu, pełnym zabiegania i załatwiania różnych spraw, ten długi jesienny wieczór, tylko mój, który przyniósł odpoczynek.
I to nic, że nagle się ochłodziło, i deszcz, a złote liście brzóz jak motyle szybują niesione zimnym wiatrem. To nic, że deszcz bębni o dach i szumi w rynnach. To nic, że chmury zasnuły niebo, a w domu nieco chłodno.

Z płyty snuje się zamszowy głos Mariah Carrey, pachnie rosół i pieczone pod kruszonką jabłka dochodzą w piekarniku. Opieram plecy o miękką poduszkę, otulam się kołdrą i czytam książkę lub oglądam jak inni malują obrazy. Za oknem już szarzeje, ale moja lampka dotrzymuje mi towarzystwa, kładąc na moim ramieniu jasną, ciepłą plamę – okład ze światła.
Tak, w życiu musimy się nauczyć jak ratować samych siebie, jak sobie pomóc, jak zrobić okład ze światła, zapachu, koloru, książki, koca, dźwięku, ciszy. Plasterek na swoje serce, by na nowo odżyło.
Każdy z nas ma swoje sprawdzone sposoby.
Czasami wystarczy jeden, czasem potrzeba kilku na raz zmieszanych w paru kroplach wytchnienia.
Być dobrym dla siebie – to wydaje się takie proste, lecz wcale proste nie jest.

Piękny, kojący tekst. Przed momentem doświadczyłam „okładu” z ciepła, jako że wracam z sauny:)
O, to był duży okład:)
Okład ze światła… piękne określenie. (I prawdziwe).
Tak, zwłaszcza jak się jest światłolubem jak ja:)
W ten weekend mialam podobnie, ale mam wrażenie, ze u nas jeden wieczór to za krótko. Z wiekiem jakos czlowiek sie szybciej męczy… Nam najbardziej na reset pomagają wyjazdy i zwiedzanie. Dobrego tygodnia!!
Dlatego jeszcze resztką sił przygotowałam wsztstko na poniedziałek w piątek😁 No i miałam dwa dni wolne.
Ale jakiś wirus próbuje mnie rozlożyć, więc nie do konca doszłam do siebie.
U nas grasuje taki, co ro zaczyna się bólem gardła a potem długo trwa kaszel/katar itp. Po nim zmęczenie (ale to nie covid ). Trzymaj się Kochana, odpoczywaj, ile się da.
u nas zaś zaczyna się bólem głowy, potem gardło, niektórzy biegunka, zmęczenie, poty i tęsknota za spaniem:( U mnie jeszcze osłabienie. Ale nie daję się. Jem czosnek. Zrobiłam specyfik z miodu, czosnku i kopru włoskiego na gardło. Jest pyszny, a jak pomoże to podwójna korzyść:)