Przy oglądaniu albumu z malarstwem Wiliama Whartona ( tak, tak, był z zawodu malarzem, a książki pisał tylko żeby jakoś zarobić na życie:),
Lalcia pochyla się nisko nad reprodukcją jednego z dzieł i głośno czyta:
– Olej na płocie.
Podnosimy oczy zdumieni, bo – choć Wharton rzeczywiście lubił malować martwą naturę, a z lubością jedzenie – olej na płocie zabrzmiał nieco surrealistycznie.
– Olej na płótnie! – zaśmiał się brat, zaglądając młodszej siostrze przez ramię.
Salwa śmiechu ku czci Laury:)

*
– Nie! – stwierdzam stanowczo, podnosząc się teatralnie z fotela – Ta muzyka nie pasuje do naszego nowego obrusa. Po czym wrzucam płytę z muzyką klasyczną i wracam spokojnie na fotel.
Obrus jest bowiem piękny, w kwiaty, z dobrego kawałka tkaniny i własnoręcznie, z dużym wkładem serca przeze mnie szyty, a muzyka w radio…
No cóż🤔 Taka sobie;)
*
Wizyta w księgarni w sprawie zbioru zadań z matematyki.
Przy okazji namierzamy z dziewczynkami półkę z przecenionymi książkami. Hania wyłuskuje z niej dwa albumy z malarstwem i widać po minie, że tego zakupu nie da sobie wyperswadować.
Jakiż niesmak jednak odczywamy przy kasie, gdy okazuje się, że dwa albumy z obrazami są tańsze od jednego zbioru zadań:(
Świat zdecydowanie zmierza w niewłaściwym kierunku:)


Wiadomo, wykształcenie kosztuje:) Mnie zaskoczyła (negatywnie) wysokość kwoty, którą zapłaciliśmy za podręczniki do szkoły średniej i dodatkowe ćwiczenia do podstawówki. Płać i płacz 🙂
U nas w LO śmiga handel wtórny, uczniowie sobie odsprzedają i odkupują od starszych roczników, więc aż tak się tego nie odczuwa:) Nasze dzieci same to sobie załatwiają.
Ale żeby matma była droższa od sztuki to w glowie się nie mieści😁
Ten handel wtórny pamiętam z mojego LO, przeszło trzydzieści lat temu. Szkoła organizowała nawet dzień wyprzedaży na sali gimnastycznej, co roku. Bardzo wymierna motywacja, by szanować podręczniki.
Takie czasy niestety, że ścisłe umiejętności są wyżej cenione niż humanistyczne. Śliczne to zdjęcie na górze. I jaka Ty szczuplutka! Jak gimnazjalistka… Chyba że to zdjęcie córki:)
Tak, teraz jestem szczuplutka. Do tej pory byłam przerażająco chuda:)
Tak, tu też jest co roku kiermasz.
Niektórzy do tego stopnia szanują, że można nawet czasem nabyć prawie nieużywane ćwiczenia😁