cudeńko

 

Warto otaczać się przedmiotami śmiesznymi i nieoczywistymi, parodiować nieco swoje życie i patrzeć na dni z lekkim przymrużeniem oka.

Niedoceniany to zabieg, a jakże skuteczny, by nabierać dystansu do siebie i krok po kroku pokornieć przyznając:

– Śmieszny jestem jak te małe pantofelki w kropki,

– Zupełnie nieużyteczny jak angielski kapelusz w wiejskim domu na Podlasiu,

– Jestem jak ta latarenka z kolorowymi szkiełkami w środku zwykłą zabawką ze straganu,

– Przypadkowy i niekonieczny jak pomalowany kamień leżący na schodach,

– Niedorzeczny jak suszone kwiaty pod szklanym kapturkiem.

Taki jestem. I takiego Ktoś mnie zechciał i wciąż chce.

Patrzy z radością na małe śmieszne cudo, jakim jestem.

Przecież każdego rozczulają małe śmieszne cuda.

I na koniec przypomniała mi się Mała Tereska, która wyobrażała sobie, że jest małą piłeczką w ręku Jezusa, Jego zabaweczką 🙂

 

 

2 thoughts on “cudeńko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *