Zwołujemy się do wieczornej modlitwy. Zawsze o 21:00.
Jedni już klęczą, inni jeszcze idą.
Zbliża się szuranie nogami po chodniczku w przepokoju.
– Idę, idę!!! – zapewnia zbliżający się.
– Ty tato tak ciągniesz nogami po podłodze, że od razu wiadomo, że to ty idziesz – kwituje Lalcia po wejściu do sypialni taty niedźwiedzia.
Wszyscy wybuchamy śmiechem.

Zaiste niepoważne to tuż przed modlitwą;)
O ruttka
Szczęśliwa żona od 25 lat, mama czwórki dzieci, w tym trójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi.
Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni.
Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny, malowanie i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii
Bez kategorii. Dodaj zakładkę do
bezpośredniego odnośnika.
Tata na rysunku sprzed lat tak jakby niedogolony… za to grzywka idealna.
bo to chyba było jak miał bródkę;)
Podobny!
Dobrego dnia:)
dobrego dnia🌸