Dziś wiersz Alicji, pełen nadziei.
Jeszcze będą ogrody…
Jeszcze będą ogrody z przepychem magnolii,
i z bogactwem czereśni, dla kosów i dzieci.
I hulajnogi, hamaki, dla tych przybyszy z daleka,
których dziadkowie taszczą teraz pieluchy i wózki.
I będzie szelest stronic, bulgotanie zupy,
i śpiew, i śmiech, i szepty. Wszystkie dzienne sprawy.
I będą sny spokojne.
Będzie jeszcze świat.


Tak bardzo podziwiam Was, Waszą Rodzinę, Wasze talenty, Waszą mądrość i dobroć. Czytam bloga i czuję jakby mi ktoś pozwolil oglądać najpiękniejsze widoki świata, lub słuchać niezwykłego koncertu. Wasi Bliscy są szczęściarzami, że mają Was, a ja modlę się o błogosławieństwo dla całej Waszej Rodziny.
Aniu, ten wiersz nie jest mojej córki Ali. Ala też pisuje wiersze, ale ten akurat jest Alicji M.M. która tu rozmawia z nami w komentarzach.
Aniu, jesteśmy zupełnie zwykłą rodziną. Naprawdę. Ale cieszę się, że tyle radości speawia Ci „przychodzenie” tutaj🌺 To dla mnie wielki dar, gdy ktoś dzięki temu, co tu piszę, poczuje się lepiej czy radośniej.
i dziękuję bardzo bardzo bardzo za Twoją modlitwę🌹
Rozmawiałam ze znajomą z Ukrainy. Jest z rodziną bezpieczna, nie w Polsce, więc nie spotkamy się na razie. Wiem to od paru dni, zadzwoniła ze szczegółami bo łatwiej mówić niż pisać. Wyślę jej ten wiersz. Bo o tym mi mówiła. „Odbudujemy”. Byle nie było wojny.
Wyślij jej Agajo. Wszyscy tak myślimy: Ukraina zostanie odbudowana i będzie jeszcze piękniejsza niż kiedykolwiek🌺