znajomości


– Pani Rutko – w telefonie odzywa się ciepły głos Siostry Róży – Ja jestem w szpitalu na rehabilitacji trzeci tydzień, ale my się tu modlimy za pana Michała. Mamy takie szpitalne kółko różańcowe – śmieje się – I Siostry w domu się modlą też, cały czas pamiętamy o was.
– Dziękuję Siostro, dzięki Waszej modlitwie mamy tyle pokoju w sercu i siły.
– A może pani Rutko trzeba by się dowiedzieć tam w szpitalu kto jest najlepszym chirurgiem, jakoś załatwić żeby pan Michał miał najlepszą opiekę – zastanawia się głośno.
Uśmiecham się.
– Siostro, ale my nie mamy tam nikogo znajomego. Musimy zaufać Bogu, że wszystkim pokieruje. Po prostu.
– A, no tak. – reflektuje się zakonnica – Opatrzność Boża najważniejsza.

🙂

Mój mąż ma wyznaczony termin operacji na 6 kwietnia, zaraz po Wielkanocy musi się stawić w szpitalu.

I jest dokładnie tak jak napisałam:
Ze znajomych mamy tam tylko Boga;)
I to wystarczy.
W zupełności.

I Wasza modlitwa, by lepiej słyszał, że wołamy.

O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na znajomości

  1. mama trójeczki pisze:

    „Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu,
    i Pan jest jego nadzieją.
    Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą,
    co swe korzenie puszcza ku strumieniowi;
    nie obawia się, skoro przyjdzie upał,
    bo utrzyma zielone liście;
    także w roku posuchy nie doznaje niepokoju
    i nie przestaje wydawać owoców”.
    Moim zdaniem to cytat o Was, choć mogę się tylko domyślać, jakie to wszystko trudne

  2. Ama pisze:

    Rury, jestem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *