ogrodnik

-Tak mocno? – rzuca nieco przerażony mąż przechodząc obok.

– Muszę – odpowiadam, nie przerywając pracy – inaczej nie będzie kwitła.

-I tak co roku? – mąż patrzy na rozrzucone wokół gałązki.

– Co roku.

Tawuła szara. Piękna jak panna młoda w bieli. Jak fontanna tryskająca kwieciem.

Sekator pojękuje i zgrzyta na stwardniałych nieco pędach. Ja – spocona – tańczę wokół krzewu.

To wygląda jak kaleczenie. To pozornie jest krzywda.

Ostrzyżony krzak wygląda jak sto nieszczęść.

A jednak. Wiem, że muszę. Inaczej nie zakwitnie.

 

Słyszysz Rut to co powiedziałaś?

Słyszysz?

To odpowiedź na zagadkę, nad którą zadumało się ostatnio twoje serce.

Nad którą zamarło.

 

Czasem muszę.

Inaczej nie zakwitniesz.

 

plik53a2ed7261bd4

 

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *