Witamina C jak… CUDA się dzieją

 

Jest zima. Dziwna nieco, zmienna, płocha jak młode dziewczę, ale jednak zima – czas infekcji, gryp, katarów, kaszelku, gorączek i wszystkiego, co z nas wyciąga zdrowie, dobry humor i majątek na leki.

My w tym sezonie w ogóle nie chorowaliśmy. Ani jednego dnia. Nie wiem czy to skutek tego, że zmieniliśmy sposób odżywiania czy zwykłe szczęście. Ale licho nie śpi. Dusio zgrzał się na boisku i zaczyna kaszleć, więc…

… na początku – moje pierwsze odkrycie.

Witamina C, czyli kwas L-askorbinowy.

Przeczytałam już o niej wiele i dowiedziałam się, że :

– leczy prawie wszystko!!! (  ból zęba w trzy godziny, infekcję bakteryjną w jeden dzień, wirusową – około trzech dni, wyleczyła nawet wiele przypadków raka), ale musi być podawana w odpowiednich dla organizmu dawkach, a nie w symbolicznych, do jakich nas przyzwyczaili lekarze i rodzice.

– nie jest toksyczna, nie uszkadza ani żołądka ani nerek, ani niczego innego i powinna być nazywana „substancją odżywczą”, a nie lekiem czy nawet witaminą, bo jest nam tak samo niezbędna jak woda.

– niestety jest jej coraz mniej w owocach i warzywach, bo w ciągu ostatnich 20 lat środowisko naturalne niestety zostało bardzo zatrute.

– dawka witaminy C musi „szyta na miarę” każdego z nas, bo innej potrzebuje dziecko, innej- dorosły, innej – zdrowy, a innej chory.

– jest niezbędna by wchłaniać wapń do organizmu ( osteoporoza, kruche kości i słabe zęby u dzieci)

– jest tania i łatwa w użyciu i jeśli się ją stosuje regularnie oszczędzi się mnóstwa pieniędzy na antybiotyki, syropy oraz przede wszystkim nasze zdrowie  i nerwy, jakie tracimy w kolejkach do lekarzy.

Takich nowinek na temat tej wszak najbardziej znanej z witamin jest dużo więcej. Ja już nie będę się mądrzyć, bo wolę oddać głos specjalistom.

Mam tylko nadzieję, że dzięki tym kilku informacjom połknęliście bakcyla. Ja tak:)  My kupujemy Witaminę C! Nie tę w tabletkach z apteki.

 

Resztę, czyli np. o ustalaniu dawki, jaka Wam jest potrzebna( kalibrowanie organizmu) doczytajcie sobie tu: Akademia Witalności.

Zresztą, polecam Wam wszystkie artykuły Marleny i całą Akademię Witalności, a odkryjecie prawie po raz drugi Amerykę:)

Posłuchajcie też sobie tego: wykład J. Zięby o cudownych właściwościach Wit.C.

 

A tu link do sklepu, gdzie można kupić Kwas L-askorbinowy.

 

Ps.Link do Akademii Witalności umieszczę w adresach stron, które odwiedzam. Będziecie mieli łatwą ścieżkę.

 

Całuski dla Anett, która jest moją muzą- natchniuzą:)

 

Następna będzie Witamina D3 – moja ulubiona:)

 

 

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *