Wieczór.
Laurka nie chce się myć. Protest podnosi niemal codziennie. Tym razem odpuszczam i pozwalam przebrać się w pidżamkę bez mycia.
Maluch natychmiast bezwstydnie chwali się siostrze:
– Ja się dziś nie myyyyję!!!
– To ja też się nie myję. – buntowniczo oznajmia Nusia.
– Nie, ty musis, bo jesteś lozumna, a ja jestem mała i jesce nic nie lozumiem. – ripostuje Laucia.
Homo nie-sapiens:)
