Laura wpadła za kanapę. Z wielkim hukiem.
– Plawie się zabiłam. O mały włos. – usłyszeliśmy stoicki komentarz zza poręczy, a potem wynurzyła się potargana głowa.
Z uśmiechem.
I pomyśleć, że do niedawna takie wypadki kończyły się co najmniej kilkuminutowym „nieutuleniem w żalu”.
Oto niezbity dowód potwierdzający tezę, że „ w miarę życia, skóra człowiekowi twardnieje.” 🙂
