rysopisy

 

Sadowimy się w małym łóżeczku Laurki, pod żółtym sierpem księżyca z Ikei.

Rozkładamy okładki pierwszej książeczki. Pierwszej z klasycznego trio przeznaczonego na ten wieczór. Ale nim pierwsze słowo wypłynęło mi na usta…

– Ty jesteś mamo jak bagietka. – spostrzega metaforą córeczka.

– Dlaczego?

– Bo jesteś taka chuda i taka, taka… – marszczy nosek w poszukiwaniu słowa – taka dłuuuga:)

– A tatuś kim jest? – chcę wiedzieć.

– Tatuś dyniom. – bez zastanowienia nijakiego rzuca maluszek.

 

Oto i nasze rysopisy metaforą:)

Gdybyśmy tak obchodzili Halloween jak go nie obchodzimy, tatuś już nie musiałby się przebierać:)

 

                                  

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *