Oglądamy stare zasoby filmikowe. Z czasów prawie prehistorycznych, bo gdy Nusia była mała, albo Laucia – niemowlaczkiem.
Oglądamy i stale żałujemy, że aparat z funkcją nagrywania filmów kupiliśmy zbyt późno i w ten sposób fascynujące malutkie życie Ali i Dusia zapadło się zbyt głęboko w archiwa pamięci. Zbyt głęboko, by wyszperać barwę głosu, filuterne grymasy, nieporadność pierwszych kroków i słów. Zostało tyle, ile na zdjęciach.
Oglądamy filmiki.
Śmiejemy się i zachwycamy, odżywają emocje i wrażenia, powstają nowe.
– Pamiętam to!!! – wykrzykuje Nusia obserwując swą małą figurkę na ekranie telewizora.
– Pamiętam jakby to było jutro!!! – dodaje:)
Pamiętać „jakby to było jutro” umieją tylko prorocy i dzieci.
Właśnie czytam „Piątą górę” Coelho o proroku Eliaszu. Z czasów prawie prehistorycznych. Może też granice mojej pamięci zagarną przyszłość:)
