ułańskie tornado

 

– Mamo, możemy pobiegać po kanapie? – zdyszana Laurka wbiega do kuchni jak tornado.

Tornado ma równiutko przyciętą grzywkę i płomienie na dnie ciemnych oczu. I jak to tornada – ma to do siebie – że potrafi zmiatać swymi humorami wszystko po drodze. Taki temperament:)

– A chcecie spaść i połamać sobie nogi? – odpowiadam pytaniem retorycznym zamkniętym, nie przewidując nawet skutków.

– Hmmm. – zastanawia się w trybie szybkim pociecha – TAK!!! – wykrzykuje entuzjastycznie podjętą decyzję i biegnie z powrotem. Wprost w objęcia przygody.

Tak to, zupełnie przez przypadek zgodziłam się na … połamanie nóg moich dzieci:)

 

Cóż, trzeba było wziąć pod uwagę, że ułańską fantazję dziedziczą także dziewczynki, a na pytanie zamknięte są tylko dwie wersje odpowiedzi, z których z pewnością zostanie wybrana ta bliższa „krawędzi” 🙂 a dalsza zdrowemu rozsądkowi:)

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *