Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
– Ale mieliśmy dziś szczęście. –
wyznaje z kocim uśmiechem Nusia.
Klęczą z Lalą na kolanach pod
choinką i zadzierają głowy. Oczy świecą im się od lampek kolorowo.
– Jakie szczęście? – pytam.
– Spadł dziś różek piernika z
choinki i mogliśmy sobie zjeść.
Różek piernika. Kawałeczek. Wielka
radość. Wesoła nowina.

– I źnowu nie ma plezieńcików. –
uskarża się Lalunia. Z samego rana, jeszcze w pidżamce zagląda pod dolne
gałązki bożonarodzeniowego drzewka.
Oczekiwanie coraz bardziej
przenikliwe. Poszukiwanie darów coraz bardziej naglące.
A tymczasem…
Nie kawałek pierniczka, a…
cały Bóg spadł z nieba i możemy go zjeść. Mamy
wielkie szczęście.
Nie podarunek owinięty w kolorowy
papier, a…
Syn Boży w pieluszkach, na sianku
cały dla nas.
* * *
Wesołych świąt dla Was wszystkich.
Niech różek nieba oderwie się i spadnie w Wasze
życie, niech nasyci Wasze serca.
Niech najlepszy z podarunków
odmieni Wasze dni.
Oczekujmy Go po dziecięcemu, z
fantazją, szaleńczą tęsknotą, drżącymi rękoma rozpakujmy to, co daje Bóg. A daje wiele. Wszystko.
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
