uczulony na plastik Łazarz

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

 

Rut, podobnie jak cerat czyli
podróbek obrusów, nie lubi sztucznych kwiatów. Tych co to nie sypią pyłkiem,
nigdy nie więdną, odurzająco nie pachną, a w razie potrzeby można je wyszorować
szczoteczką pod prysznicem lub wyprać w pralce ( Rutkowa mama tak właśnie
robi:)

No, jednym słowem , same plusy,
żadnych minusów.

A Rut ich nie lubi.

Może po prostu jest to alergia na
wszelkie sztuczności. No bo przecież za ogrodami od linijki i trawnikami bez
skazy jak perskie dywany też nie przepada. I sztuczna szczęka też pewnie nie
przypadnie jej do gustu jak już ją będzie miała:)

– Zapamiętajcie. Nie próbujcie mi
nawet na grób przynosić sztucznych kwiatów – odgraża się ta, co nie lubi
plastiku – bo w jednej minucie wstanę z grobu i was z tymi kwiatami pogonię.

– Oooo, to ja ci przyniosę taki
wielki sztuczny wieniec. – postanawia mąż.

– No to zmartwychwstanę w tri –
miga. – kontynuuje pogróżki Rut, w której odezwał się duch zza wschodniej
granicy

– I o to mi chodzi. – śmieje się
on. – Nie zostawisz mnie tu samego.

 

 

 Sposób na rychłe wskrzeszenie:)

 Wieczne kwiaty mogą zawrócić ze ścieżki wieczności.

Gdyby o tym wiedziała Marta –
siostra Łazarza.


/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *