rodzaj nieba

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4


– Oooo!!! – wzdycha z ulgą tata
Kurka, gdy cała dzieciarnia w liczbie sześć sztuk zostaje zapędzona do krainy
Morfeusza. Siedzimy wokół stołu otulonego nagłą ciszą i delikatnym światłem.
Panowie sączą bursztynowe piwo.

– Chipsy i piwo… – rozmarza się
znów Kurkowy tata – i nie będzie nam szkodzić. Tak sobie wyobrażam niebo.

Śmiejemy się.

– A w moim niebie będę brodzić w
kwiatach… – podejmuję się kontynuacji ciekawego wątku eschatologicznego.

 

Tych nieb będzie trochę:)

 

Gdybym miała wymienić moje
największe namiętności, rośliny byłyby jedną z nich.

 Nie tylko kwiaty.

Fascynują mnie pędy krzewów,
gałęzie drzew, kora na pniach, różnorodność owoców, pióropusze traw, faktura
nasion, rysunki na liściach, odcienie płatków, ząbkowane obrzeża, ostowatość
ostu, ulotność dmuchawca, paprocie jak małe smoki…


 

Wracamy z działki. Nie wrzucam
biegu wyższego niż trójka.

– Ja patrzę na prawo, mamo. –
komunikuje Dusio.

– Więc ja na lewo – odpowiadam.

Jedziemy wolniutko pomiędzy polami
zroszonymi niedawnym przelotnym deszczem. Obłoki suną po oceanie nieba jak dostojne
żaglowce. Ale tym razem niewiele poświęcamy im uwagi, bo wpatrzeni w pobocza i
skraje pól wyszukujemy rumianów, chabrów i dzikich koprów.

Co kilka, kilkanaście metrów mały
czerwony samochodzik zatrzymuje się na poboczu, otwierają się drzwi i wyskakuje
zeń chłopiec. Szczupły, śniady, z włosami po ramiona.

Wchodzi po kolana w mokrą trawę i
rwie kwiaty.

– Z długimi łodyżkami synu !!! –
krzyczę zza kierownicy.

Chłopiec wnosi do auta naręcze
ziela, podaje siostrom na tylnej kanapie.

– Jeście mi, jeście mi!!! – domaga
się najmłodsza , rozczochrana jak jeż.

Dziki zapach rozlewa się po
wnętrzu.

Wieziemy nasz łup.

Znowu pęki kwiatów będą stały w
każdym kącie domu.


 

Polne dzikusy obok rasowych
ogrodowych piwonii.

 

Moje niebo będzie pełne roślin.

 

– Psinośłam dla ciebie bukiet!!! –
podskakuje Laurka z garścią trawy w rączce.

 

Niebo moich dzieci też:)


/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *