zwyczajność

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4


Po powrocie z pracy robię sobie
kawę w malutkim malowanym w kwiaty kubeczku. Kubeczek jest hand made i ma
kształt dzbanuszka i zawsze, gdy z niego piję, myślę o Mamutkach.

Dlaczego?

Z
tego prostego powodu, że nam go podarowali, choć przez wiele lat był ich drogim
skarbem i ozdobą jednej z półek kuchennych. Ot, całe Mamuty. Ostatni włos z
ogona by sobie wyskubały i nam oddały:)

Siedzę sobie i myślę.

Słońce mimo zasp śniegu próbuje
udowodnić, że to jednak wiosna  i
łaskocze w plecy pędzelkami ciepła.

Siadam sobie tak jak lubię,
podciągając jedno kolano pod brodę. Wiem, że to niekulturalnie i wbrew
etykiecie, ale zważcie, że podciągnęłam wszak tylko jedną nogę, a druga nadal
karnie stoi na podłodze. Pół-na-pól więc jestem dystyngowana.

Zresztą, co to byłby za dom, w
którym nie można poczuć się na tyle swobodnie, by przykucnąć sobie na krześle
tak jak się ma na to ochotę. Koszary, a nie dom:)

Tymczasem najmłodsza pociecha
wparowuje do kuchni i sunie w moją stronę. W rączkach niesie dwa skórzane
kapcie.

– Psiniośłam ci mamusiu – oznajmia
i przykuca przy krześle, by ustawić obuwie w pozycji wyjściowej.

– Dziękuję – odpowiadam.

– A dzie jeśt to? – córeczka
zagląda pod krzesło wyraźnie zdezorientowana.

– Co? – zaglądam i ja w poszukiwaniu
tego czegoś.

– Dzie jeśt? – powtarza pytanie
maluszek i wchodzi pod stół kontynuując poszukiwania zguby.

– Co ci zginęło? – próbuję dociec.

Dzie jeśt dluga noga?!!!  

 

Druga noga??? No cóż:)

 

🙂

*******

W gruncie rzeczy to
wszystko jedno, czy ze względu na Pana Boga obiera się kartofle, czy
buduje katedrę.

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

[ Guy de Larigaudie – jeden z najbardziej poruszających świętych o jakim ostatnio słyszałam. Najbardziej zwyczajny i niezwyczajny.]


/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *