wbrew katarowi i innym kataklizmom

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4


– Mogę cię wydusić? – pytam
retorycznie zabierając się już do konsumpcji małej pachnącej szyjki.

– NIE!!! – protestuje wielkim
głosem córeczka – Jestem CHOLA!!! 🙂

 

Chora jak chora. Zwykły katar,
choć – jak to katar – nieco wyczerpujący ludzką cierpliwość.

A za oknem zima – reaktywacja
sypie białym puchem.

 

Pomimo mniejszych i większych
przeciwności losu, pomimo, że nie zawsze i nie wszystko się udaje, cieszę się
życiem, jakie mam i wycieram czerwony mały nosek po raz setny tego ranka.


Zadanie,
które wyznaczył ci Bóg, zawsze będzie poruszało twoje serce i tylko ono da ci
poczucie całkowitego spełnienia

                                                            
Jentezen Franklin

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *