Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
Kilka
dni temu skończyłam to, co zaczęłam rok temu.
Dzieło
wiekopomne i wielotomowe. Od mnogości wątków aż szumi w głowie i tuż przy końcu
nie pamiętam dokładnie od czego się zaczęło. Pewnie gdyby rękopis trafił do
korekty, wiele by można w nim poprawić, dodać, może coś wykreślić, ale ja
patrząc na te moje bazgroły, nie zmieniłabym nic. Rękopis na zawsze pozostanie rękopisem.
Koślawe fale liter i błędy są wliczone w rachunek. Tak jak jest, jest dobrze.
Wszystko tutaj jest słowem pierwszym i ostatnim, premierą i ostatnim aktem
jednocześnie.
Kolejny
odcinek czasu zamknięty.
Umowny
odcinek umownego czasu zamknięty symbolicznym kluczem z tajemniczą cyfrą 39.
Teraz
nastąpi ciąg dalszy.
Znowu
zaskakujące zwroty akcji przyprawią nieraz o palpitację serca, czasem fabuła
splątana jak węzeł gordyjski, słońca nad horyzontem i ciemne chmury u
sklepienia myśli, słodycz z goryczą wymieszane w jednym kielichu, nowe postaci
wkroczą na scenę, może kilku aktorów z niej zniknie na zawsze, umiejętnie
budowana dramaturgia, a wszystko stopniowo odsłaniane za kolejnymi zakrętami.
Głaszczę
nową białą stronę nowego brulionu.
Wiem i
nie wiem co zdarzy się za chwilę.
Z roku
na rok rozumiem coraz pewniej, że cokolwiek będzie, będzie dobrze.
Dokładnie
tak jak potrzebuję, na moją miarę.
Dziś
jest pierwszy dzień reszty mojego życia – to jedno z najbardziej inspirujących zdań jakie słyszałam.
a z okazji urodzin zapraszam na Nusiowe lody:)

jak widać ilość porcji ograniczona:)
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
