po spacerze

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4



Jeśli zobaczycie
wyrysowane na śniegu motylki, kotki, pieski, pszczółki i "bidzinki" to wiedzcie,
że tędy przechodziła Rut. Z mężem i z synkiem i z najmłodszą z córeczek.

Śnieg miał
konsystencję siekanego styropianu, powietrze pachniało mrozem, a gwiazdom lśnić
pomagały sznury kolorowych lampek. Święta Agnieszka z kapliczki stała zadumana
z barankiem u spódnicy.

Znów
mamy śnieg. Przyklei się nam do rzęs i snów.

 

Nieg, nieg

Taki jeśt.


/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *