Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
Laucia
chodzi za mną jak cień. Jeśli na chwilę straci mnie z oczu, reflektuje się
momentalnie i woła.
Czasem
spokojnie: Mamuś, mamuś!!!
Czasem
panicznie: Mama!!! Dzie jeśt mama!!!
Znajdzie
mnie wszędzie.
Z
mysiej dziury wygrzebie.
Pobyt
mój tymczasowy wyszpieguje.
Do
miejsca, gdzie król piechotą chodzi, zagląda przez dziurkę od klucza.
– Widze-cie
mamo. – oświadcza niezgodnie z prawdą.
– Gdzie
jesteś córeczko?
– Za
dziulką. – popiskuje cienki głosik zza drzwi – widze-cie – utrzymuje uparcie.
Kiedyś
czytałam, że gwiazdy to wykrojone przez anioły dziurki w niebieskim sklepieniu,
by Bóg mógł stale na nas patrzeć.
Laurka
przypomina Bożą Opatrzność. Jest, nawet, gdy jej nie widać.
Za
dziurką sprawdza czy wszystko ze mną dobrze:)
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
