choroba od-roślinna

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4


nęci mnie

kusi mnie

i męczy


męczy mnie

i kusi

i nęci


kusi mnie

i nęci

i męczy

 

by kupić nowe

cebule kwiatowe

 

nęczy mnie

i kuci

i męsi

maligna ogrodnika

dzika


 

Żaden rasowy ogrodnik ani ten zawodowy, ani amator hobbysta
nie przegapi tej pory roku.

Jesień.

Czas na nowe nasadzenia.

I po nocach śnią się nowe kłącza nowych kwiatów, torebki z
nasionami, z których wykiełkują wiosną marzenia, krzewy, krzewinki, drzewka i
sadzonki.

Dziś nam się poszczęściło.


Mężulek z targu przyholował sadzonkę sosny czarnej, a żona – pilna badaczka
zasobów internetowych – znalazła w końcu wytęsknioną chryzantemę. Różową z
żółtym oczkiem. Tą, która onegdaj śniła jej się po nocach.

Jeszcze tylko sosna żółta – dla mężulka i głóg dwuszyjkowy z
ślicznymi małymi różyczkami dla jego żony i … sezon możemy uznać za udany.

No, chyba, że dałoby się jeszcze znaleźć sadzonki śliwy
podobnej do węgierki, a odpornej na choroby i klonik purpurowy w dobrej cenie i
perukowiec, który wytworzy peruczki, bo nasz ma ich mało i…może trochę
liliowców i…cebulek tulipanów i…

 

To jednak jest choroba. Groźna i szybko postępująca:)


/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *