etykietkownica

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

Jeszcze jedno wspomnienie z wakacji błąka mi się w
korytarzach myśli.

 

Rut i Miś zostawili dzieci u dziadków na dwa dni żeby
towarzystwo nacieszyło się sobą bez rodzicielskiego nadzoru. Drugim powodem
było tzw. „odetchnięcie” choć na chwilę i pobycie ze sobą, o czym oboje marzyli
od lat wielu. Oczywiście najmłodszy ssak wpakowany w fotelik pojechał z mamą i
tatą.

Wakacyjne ścieżki zawiodły ich w miejsce, o którym Rut wiele
słyszała, a chciała słowa słyszane przekuć w widziane obrazy.

Kazimierz nad Wisłą.

Magiczne miejsce tego dnia było nieco jakby mniej magiczne,
bo weekend długi ściągnął tłumy i zapełnił nimi najwęższy zaułek, najmniejszą
knajpkę. Nawet molo nad rzeką przypominało rwącą rzekę. Bardziej gwałtowną niż
Wisła.

Rut i Miś wędrowali sobie w gwarze ludzkim wymieniając się
raz po raz ssakiem niesionym na rękach. Laucia bowiem wciąż nie nadążała i
gubiła się w lesie olbrzymich nóg ludzkich.

I gdy tak sobie szli nagle za plecami Rut usłyszała:

– Zobacz- mówił kobiecy głos – To obraz współczesnej
polskiej rodziny – dodał głos tonem zdegustowanej wieszczki – Mają jedno
dziecko i więcej mieć nie chcą.

Rut osłupiała.

„To nie może być o nas” – myśl jak strzała przeszyła głowę.

A potem Rut odważyła się i odwróciła.

Za nimi stała kobieta po pięćdziesiątce i zupełnie nie
speszona patrzyła w ich stronę.

Obok niej stał chłopak, może dwudziestoletni, któremu głowę
zmieniała w maszynę do etykietowania ludzi.

Rut na końcu języka miała zdanie w swojej i męża obronie.

Ale go nie wypowiedziała.

 

Są ludzie, którzy lubią sądzić po pozorach. Po co zawracać
kijem rzekę.

 

Lecz jeśli zobaczycie jeszcze całkiem młodą, wysoką, szczupłą dziewczynę
ubraną w dżinsy, z włosami w kucyk, z małym dzieckiem na ręku i mężem u boku,
przyklejcie etykietkę cichutko, tak żeby nie słyszeli.

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *