Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Wieczorek.
Roznegliżowana już do prześcieradła kanapa nęci błękitnie.
Jednych do spania, innych do…
– Mamooo!!! – krzyczy Nusia – Zobacz co niunia zrobiła!
Niunia stoi w
natchnionej pozie z czarną grubą kredką w ręku nad niebieską połacią pościeli.
– No i co zrobiłaś Lauro? – oburzona macierz pyta.
– Eeeee… kółka, kółka, kółka… – natchnionym głosem tłumaczy prawie dwulatek
gestykulując zamaszyście nad upstrzonym płótnem, zupełnie tak jak malarz artysta
wyjaśniający koneserom swój artystyczny zamysł.
Kółka, kółka, kółka???
Logiczna odpowiedź na logiczne pytanie.
A dopiero uprałam poprzednie płótna artystki – białe
pokrowce na fotele i moją ukochaną,
wyśnioną narzutę w kwiaty i w… kółka oczywiście:)
Kółka i szlaczki zdobią bluzeczki, nogi, rączki, podłogi,
lustra, stoły, stołki i wszelkie możliwe odmiany papieru.
Bo któż może się oprzeć głosowi natchnienia:)
