orzeczenie lekarskie

Wracamy z działki.

W miarowy odgłos pracującego silnika samochodowego wplata się dysonansik w postaci napadowego kaszlu Dusia.

– Niech on nie idzie lepiej na basen. –  Rut zgłasza projekt ustawy – przecież on niedługo płuca wypluje – roztacza wizję nieco przesadzoną, mająca jednak skłonić Wysoką Izbę do refleksji.
– Nie wypluje. – rzeczowo na to Nusia – przecież są za duże.

Tu dusić się zaczęła reszta rodzinki. Tym razem ze śmiechu.

Kariera pulmonologa stoi  przedeń otworem:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *