matczyne apele

– Dusio, oddaj jej ryjek świni!!!
– Lauciu, żyrandole naprawdę nie rzucają się na ludzi i nie pożerają ich!!!
– Położyłeś się na cukierniczce???!!!

Po wygłoszeniu tych zdań, Rut włącza się tryb autoironiczny. „Życie jest szokująco-zadziwiające” – myśli, a potem śmiejąc się, zwraca się do męża:

– Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę zmuszona wygłaszać tego typu kwestie:)

Grunt to nie brać siebie samego i swego życia zbyt serio.

Dar poczucia humoru jest wielce niedocenianym darem.
Sprawia, że nie tracimy z oczu właściwej miary rzeczy i zdarzeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *