Nasza córka najstarsza odniosła kolejny sukces.
Została nagrodzona za swoje wiersze.
Nagrodę otrzyma prawie z rąk Ernesta Brylla.
A właściwie nie otrzyma, bo w tym czasie wyjeżdża na wycieczkę.
Nie umniejsza to jednak rangi sukcesu.
– Rozumiesz – tłumaczę szeptem mężulkowi, gdy sen spowił dzieci – to zupełnie tak jakbyś ty dostał nagrodę za osiągnięcia matematyczne z rąk Einsteina.
– Nooo. – ścisłowiec wydaje się teraz rozumieć wagę wydarzenia.
A ja po raz kolejny przekonuję się, że poezja potrzebna jest ludziom, choć … czasem temu przeczą.
Bez poezji nasz świat byłby nie do zniesienia prozaiczny.
tylko ona potrafi poruszyć zapomniane, przykurzone struny gdzieś głęboko w nas
tylko ona zna język wyrażający niewyrażalne
może dlatego, że ten, który wszystko stworzył jest Niewyrażalnym Poetą.
