znikanie

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Ten widok jest niesamowity, nieziemski. Patrzeć można i
patrzeć i napatrzeć się trudno.

Laura czyta książki.

NIE, nie czyta!

Ona je kontempluje.

Siedzi na środku pokoju, wokół porozkładała swoje kolorowe
książeczki, pootwierała je na oścież i chłonie ich magię. Czasem w zupełnej
ciszy, tylko szelest kartek znaczy ścieżki małego umysłu. Czasem wypowiada
sylaby: „ma- ta-ta-be- pa- ta” naśladując czytanie.

 

– Jest moim przeciwnikiem – komentuje taką scenkę Dusio.

– Nie przeciwnikiem. Jest twoim przeciwieństwem. – poprawia Rut.

 

Tak.

Bo Dusio jeszcze nie odkrył czaru, jaki niesie w sobie
książka. Może mężczyznom to trudniej przychodzi. To zakradanie się w świat
własnej wyobraźni. Oni są bardziej konstruktorami światów realnych, dotykalnych
rzeczywistości. W klockach lego Dusio nie ma sobie równych. Jego budowle i
maszynerie zapierają dech w piersiach, ale czarne runy liter wciąż nie układają
mu się w światy i przestrzenie. Podobnie Misiowi. Nie umie zamieszkać  słowach, przeczesywać palcami traw wyśnionych,
spoglądać w blask słońc ukrytych pomiędzy tekturowymi okładkami, kołysać się na
falach zdań opisujących ocean.

Jeszcze nie umie. Może kiedyś.

A Laurka roczna na całe minuty znika nam już w innym świecie.
I choć siedzi w naszym dużym pokoju, na beżowej wykładzinie, jest zupełnie
gdzieś indziej.

Ten widok jest nieziemski.

Człowiek jest nieziemski.

Znika.

Czasem za dotknięciem książki…

czasem wystarczy źdźbło trawy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *