antidotum na alergię

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

– Trzeba by kupić drugą firankę do łazienki, bo nie mam na
zmianę – zaczynam podchody pod mężulka.

„Niepodobna prowadzić gospodarstwa domowego bez drugiej
firanki do łazienki” – rzekłaby Ania z Zielonego Wzgórza.

No, ale Ania to kobieta i rozumie takie niuanse życia jak
firanki, obrusiki, doniczki i obrazki. Mężulek, sądząc po jego minie, nie
koniecznie.

– Ciągle tylko „kupić i kupić” – mamrocze pod nosem.

– On ma alergię na słowo ”kupić” – opowiadam Mamucicy.

– To samo, to samo – przytakuje śmiejąc się rozmówczyni i
wskazuje na małżonka – Mamuta .

 

Mamut nieco się słania pod dzidami oskarżeń, w końcu jednak
odwija się trąbą i odpiera atak:

– Bo widzisz Rut, słowo „kupić” najpiękniej brzmi w związku
frazeologicznym z wyrazem „NIE”.

I dlaczego te mamuty wyginęły, skoro są takie sprytne?

Trzeba by NIE KUPIĆ tej firanki:)


O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *