brokat

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Laurka śpi, małe ramionko kołysane oddechem Morfeusza
podnosi się i opada, a na zaróżowionym wzgórzu policzka lśni kropla brokatu.

Nieustannie ten brokat.

 Na twarzach, włosach,
policzkach, ubraniach.

Od czasu tego malowania szyszek na choinkę. Rok temu.
Pamiętacie?

Nie możemy się pozbyć tego nalotu pokruszonego światła. I
nie próbujemy nawet.

Jest jak pieczęć, przypomnienie, wykrzyknik na szarych drogach
codzienności.

Nikt nie jest
zwyczajny
– wyhaftowałam wtedy na makatce z głębi przeświadczenia matki
trojga oczekującej kolejnego cudu.

 

Cudem jesteś w moich
oczach.

Cudem jest to, co cię otacza.

 

Jak Ty na mnie patrzysz, że tak mnie widzisz? – pytałam
kiedyś z dna kałuży.

Perspektywa lotu anioła. – powiedziałeś.

Najciemniejszy mrok podszyty podszewką światła.

Wszędobylski brokat.

 

Modlę się nocą, by
mnie Bóg zachował od ślepoty na cuda i piękno.  

(J. Szymik)

Ja też.

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *