Masz wolność rysowania trójkąta pod warunkiem, że dasz mu trzy boki.
Masz wolność rysowania żyrafy, jeśli narysujesz ją z długą szyją.
Masz wolność jechania autem… pod warunkiem, że przestrzegasz przepisów…
Więc… kiedy jesteś rzeczywiście wolny?
Gdy znasz prawdę na temat czegoś.
Nie ma wolności bez prawdy.
Fulton Sheen „W co wierzymy”

Może ktoś narysować kwadrat i nazywać go trójkątem. Tylko że tak się ludzie umówili, że trójkąt to ten o trzech bokach. Jeśli ktoś nada słowom inne znaczenia, nie będzie rozumiany. Używanie słów w powszechnie przyjętym znaczeniu to jest jakiś warunek konieczny, ale niestety, nie wystarcza do tego by ludzie się zrozumieli.
Nie jestem ścisłowcem, a mój mąż i syn tak:)
Ja jestem humanistą i jestem za nadawaniem wszystkiemu adekwatnych nazw, tak dla porządku.
Więc spędziliśmy już niejeden wieczór na dyskusji vel kłótni o romb🤭
Bo niedawno mnie oświecili, że w matematyce kwadrat jest rombem i prostokąt jest rombem. Więc pytam o ten romb, który zawsze za romb uważałam, jaką on ma nazwę własną, skoro – jak się okazuje termin „romb” odnosi się do zbioru wielu różnych figur.
A oni na to, że on po prostu jest rombem:)
To tak a propos ścisłości terminologii w kierunkach ścisłych;)
Ludzi popycha ciekawość świata, i chęć porządkowania. Tutaj – porządkowania świata czworokątów. Jakoś prościej się żyje wtedy.
Tak na marginesie, prostokąt nie jest rombem. No chyba że jest kwadratem 🙂
Tak, kwadrat też jest rombem, ale bardziej kwadratem. Tak jak jamnik też jest psem, ale bardziej jamnikiem😉
To tak żartobliwie w kwestii terminologii jako takiej. Temat języka, tego, jak go używamy, samo w sobie jest dla mnie pasjonujący.