stara notatka z koncertu

Ostatnio przeglądam stare zapiski, bruliony, listy…

Znalazłam napisane na karteluszku to:

 

 

Koncert z okazji 80 urodzin Wojciecha Killara – Katowice

Nusia i Domi zrywają stokrotki. Szeleszczą drzewa. Poza tym cisza jak zasiał, rozrzedzona skondensowaną muzyką z fortepianu.

Krzesło skrzypiało?

Nie słyszałam.

– Killar jes ciężko chory – powiedział Korijen

– Myślałam, że to on będzie grał – rozczarowałam się.

– Nie.

Młody chłopak przyciska białe i czarne klawisze. Młoda dziewczyna przewraca kartki z nutami.

Krzesło skrzypiało?

Nie słyszałam.

 

Równy rządek myśli układał mi się w pięciolinie.

” Przyszedł. Zrobił coś tak pięknego. Dobrego. Zostawia to. Odchodzi. To takie proste.

Przychodzimy. Robimy coś dobrego. Zostawiamy. Odchodzimy

Może po to właśnie przyszliśmy.

Moja babcia posadziła niezapominajki, okiennice pomalowała na niebiesko, urodziła troje dzieci. To wydaje się nic przy tym potoku olśniewających brzmień Wojtka Killara.

Ale… każdy na swoją miarę, tyle ile umie. Swoje miejsce, swój czas…

Zasłuchani ludzie stygną jak gipsowe posągi. Ja dostałam niezabudki, babcine okiennice i życie z jej łona.

🩵🩵🩵

Przyjdź. Zostaw tyle dobra, ile umiesz. Ustrzeż się od pokusy zostawienia zła.

Bo – jak napisała w prawie ostatnim wierszu Szymborska – ta sama drobna, ludzka dłoń jest zdolna napisać ” Main Kampf” i ” Kubusia Puchatka”.

*  *  *

Więc rękę ci daną, wykorzystaj dobrze.

Zostaw dobro.

Potem odejdź.

To takie proste.

 

4 thoughts on “stara notatka z koncertu

  1. Niedawno ten wiersz miałam na zajęciach z studentami. Najpierw wyświetliłam jego pierwszą część i tak niby „akademicko” rozmawialiśmy o tym, czy cokolwiek wskazuje na fakt, że to jednak poezja, a nie sam opis anatomiczny. Zdanie zaczynające się od słów: „To zupełnie wystarczy…” wyświetliłam później. Wielkie oczy studentów były tak wymowne! I jak orzekła jedna z dziewcząt: „to wciska w fotel”.

    1. Właśnie to kocham w poezji najbardziej – że wciska w fotel. Jesteś jak pod grzmiącym, lodowatym wodospadem. Na ten jeden moment odsłania się tajemnica. A potem znowu znika. Ale to mgnienie oka wystarczy, by dalej żyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *