Myślę o chwili zwiastowania, o pokorze Boga, który pyta człowieka o zgodę.
– Chcę cię użyć Maryjo do wielkich rzeczy… Czy mogę? – zapytał ustami Anioła.
Czy mogę? – pyta Wszechmocny.
I zaraz słyszę w sercu to samo pytanie:
– Chcę cię użyć do wielkich rzeczy Rut. Czy mogę?
Eksploduje we mnie nagłe zrozumienie, jakby powiał łagodnie wiatr i odsłonił rąbek tajemnicy.
Teraz wiem.
On tak pyta każdego z nas:
– Chcę cię użyć do wielkich rzeczy Anno, Adamie, Mario, Leno, Wiktorze, Janie, Weroniko, Julio…
Czy mogę?
Pyta po wielokroć, dniami, nocami, latami, dekadami.
* * *

Drogo prowadząca prosto w ramiona Ojca,
wstążko błękitna nad czarnymi przepaściami,
Maryjo…
naucz nas mówić „Tak”
Bogu pokornie czekającemu u bram naszych ust.
