Czy też to zauważyliście?
Że najwięcej dostajesz, gdy nie liczysz na wiele lub nie spodziewasz niczego:)
Nigdy nie sądziłam, że dożyję pięćdziesięciu lat, a oto proszę:) I nie spodziewałam się tak szczęśliwego życia, a oto jest takie, że nawet najpiękniejsze sny nie bywają tak piękne.
I nie liczyłam na żaden prezent z tej okazji, a morze prezentów zalewa mnie potężną falą od trzech dni. I potoki miłych, dobrych słów wydobywanych z samego dna serca.
Jak dobrze mieć tak wielu dobrych, życzliwych ludzi wokół, którzy otaczają się ciasnym wianuszkiem w dni smutne i radosne. Którzy umieją płakać, gdy ty płaczesz i śmiać się razem z tobą. Powiedzieć cicho do ucha: „Dobrze, że jesteś”.
Dziękuję za Was. Tych, których już znam i tych, którzy jeszcze nie dali mi się poznać. Za Was wszystkich, bo wiem jakimi ciepłymi myślami mnie otaczacie. To się czuje. Płynące ku mnie błogoslawieństwa i modlitwy otulające jak pled nawet w najciemniejsze noce.
Jeśli żyję i jestem szczęsliwa, to tylko dzięki Bogu i dobrym ludziom.

Wśród wielu prezentów otrzymałam ikonę o tytule: „Młodzieńcy w piecu ognistym”.
I pomyślałam, patrząc na nią:
doszłam do tego dnia
brodząc stopami
w ogniu i zielonych trawach
nic mi nie zostało oszczędzone
ani nic poskąpione…
To było życie w całej pełni, w pełnej skali muzycznej, w całej palecie barw, od A do Z.
I – w zasadzie – mogłabym już odejść, postawić kropkę na końcu zdania.
Ale skoro się dziś znowu obudziłam, widocznie plan jest zupelnie inny:) I jestem go niezmiernie ciekawa i gotowa do dalszej drogi.
Wiem, że nic mi nie zostanie oszczędzone, ani nic poskąpione, nasypią mi pełną miarę w zanadrze.
Przede mną na stoliku nowy obrus wyszywany w lawendy ( wciąż myślę o przygodzie z lawendą:), na nim tomiszcze wierszy Miłosza ( może znowu zacznę pisać wiersze:) i butelka z bialym pół-słodkim winem ( takim w sam raz:)

Jestem wdzięczna, że jestem🌸
Niewysłowienie wdzięczna.

Rut, by kolejne półwiecze było równie piękne i spełnione. Niech Dobry Bóg prowadzi Cię po Twoich ścieżkach każdego dnia, a całe Niebo otacza szczególną opieką😘
Dziękuję Iwonko. Za życzenia i za Ciebie🎁🎁
Życzę dużo zdrowia i radości, a przede wszystkim błogosławieństwa Bożego każdego dnia oraz opieki Mateczki.
Lenko, otulam Cię modlitwą🌸
Dalszej drogi, nieskończonej i nieskończenie pięknej Ci życzę! (Z licznymi maleńkimi przystankami… zapisanymi na blogu. No, tego życzę raczej nam, czytającym Cię, Rut).
Dobrze Alu napisałaś, ze nasza droga nigdy się już nie skończy, raz zaczęte życie jest wieczne:)
Rut, niech On Cię prowadzi. Niech kieruje Twoje stopy na drogę pokoju
Amo, to najstarsza z moich modlitw do Niego : by to On mnie prowadził, wtedy się nie zgubię.
amen
Rut,błogosławieństwa Bożego na każdy kolejny dzień,radości,pokoju.Dziękuję,że jesteś,dziękuję każdego dnia🌹🌹❤️
Wszystkiego, co najlepsze. Z całego serca. Niech Pan Bóg prowadzi.
Dziękuję Ci Olu🌸 też z calego serca🩵
A ja dziękuję, że Ty jesteś i się modlisz za nas🌸
Obfitości łask Bożych, Ruttko! <3
Kawusiu, dziękuję🩵
Jeszcze wielu pięknych lat! Pięknych chwil. Dużo miłości…
Dziękuję Ci🌸