milczenie

Biorę do ręki zdjęcie w wąskiej złotej ramce. Na zielonym tle sadu, na kolorowym hamaku w paski rozwieszonym pomiędzy dwoma drzewami siedzą dwie kobiety.
Jedna, roześmiana patrzy prosto u obiektyw. Druga na wpół leżąc, ze złotymi włosami zwieszonymi z hamaka patrzy w zielony dach nad sobą.
Obie w objęciach przyjaźni i letniego ciepłego popołudnia.
To my.
Pół roku temu.
Ewa i ja.
Aleksandria i Antiochia, jak nas kiedyś nazwał nasz profesor.
Przez ostatnie ćwierć wieku jedna dla drugiej stała się skrytką, do których wkładałyśmy radości, smutki, tragedie i zachwyty. Bo przyjacielowi możesz oddać wszystkie swoje tajemnice, jak się wrzuca do studni grosz.
Dziś patrzę na to zdjęcie, a moje serce w spazmatycznym skurczu od wielu dni czeka.
To straszne czekanie. Długie i czarne jak polarna noc. Łzy nigdy nie stygną pod powiekami. Każda myśl, chwila, słowo, sen przysypane jakby warstwą popiołu.

* * *

Pisałam Wam kiedyś o Ewie.
Trzy lata temu, gdy zdiagnozowano u niej raka, prosiłam Was o modlitwę. Walczyła dzielnie przez cały ten czas. Coraz piękniejsza, coraz bardziej oswojona z cierpieniem, coraz bardziej gotowa na wszystko.
Od dwóch tygodni gaśnie.
Nie potrafię o tym pisać, a o niczym innym nie umiem na razie.

Proszę Was tylko o modlitwę.

Rut

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na milczenie

  1. AleksandraG pisze:

    Jak dobrze to rozumiem. Moja Ewa odeszła prawie półtora roku temu. Walczyła dwa lata. Przytulam, wspomnę w modlitwie.

  2. ruttka pisze:

    dziękuję

  3. Ewa pisze:

    Nie za bardzo chciało mi się iść na wieczorna Msze Sw. Ale po przeczytaniu Pani wpisu… nie mogłam wobec tego przejsc obojętnie. Komunia w intencji Ewy. Choć na pewno Pan Bog wie lepiej. I chwila adoracji. A ponieważ wierzę iż Jest Wszechmogący to może wystarczy dotknąć się tych frędzli. Otulam Was Obie modlitwą. A nadzieja zawieść nie może.

    • ruttka pisze:

      Dziękuję. Bardzo. Ja też z mężem. Msza. Komunia. i te frędzle z dzisiejszej Ewangelii. Też je oboje zauważyliśmy. On jest blisko i wie.

  4. kawusiowa pisze:

    +++!

  5. Agaja pisze:

    z modlitwą.

  6. Pani Łyżeczka pisze:

    Już wiem, dlaczego milczysz.
    Za Ewę +++

  7. ruttka pisze:

    dziękuję Wam ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *