rudzik

 

– Mamo, zobacz jaki dziwny ptak. – powiedział dziś syn przyklejony do szyby kuchennego okna.

– Który? – spojrzałam, odrywając się od porannej kawy.

– Ten z takim czerwonym brzuszkiem. Gil?

– Nie gile mają naprawdę czerwone brzuchy, a ten ma raczej pomarańczowy.

– Sprawdźmy w Internecie. – zaproponował Dusio, który jest już prawie mężczyzną o szlachetnym imieniu Adam.

Sprawdzamy.

– Rudzik!

Jedna z fotografii drobnego ptaszka o rdzawej piersi przekierowuje nas na stronę bloga leśniczego.

A tam legenda:

Kiedy Jezus Chrystus umierał na krzyżu zapanowała grobowa cisza pośród przyrody. Nie odezwał się żaden ptak, tylko jeden rudzik się temu sprzeciwił w sposób czynny. Mała ptaszyna usiłowała wyrwać dziobkiem gwoździe, które przebiły ciało Pana. Tak energicznie próbował się przeciwstawić jawnej niesprawiedliwości, że zakrwawił sobie piórka na piersi. Na pamiątkę tego szlachetnego czynu pozostała mu na piersi rdzawa plama.

Inna angielska wersja podaje (Anglicy nazywają rudzika Robin Redchest, lub tylko Robin), że:

Rudzik przysiadł na ramieniu umierającego Jezusa i śpiewał mu do ucha próbując w ten sposób złagodzić jego cierpienie. I wtedy właśnie krew z ran zabarwiła mu pierś i tak już zostało jego potomkom.

Czytam na głos sobie i memu synowi, kawa paruje z filiżanki w drobne niebieskie kwiatki, wzruszenie nagle ściska za krtań.

Być jak ten mały ptaszek – myślę – pocieszyć Cię choć drobnym gestem, jednym wyszeptanym słowem. Nic więcej nie umiem.

Nie wszystko będzie na marne – powiedzieć Ci – Będą tacy, którzy Cię pokochają, przyjmą choć skrwawiony jesteś jak podarta szmata, rzucony do rynsztoku i zdeptany.

 

Mały rudzik skacze po parującej wiosną ziemi. Jest wyraźnie poruszony. Czuje jej nadchodzące zmartwychwstanie.

 

 

 

O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *