logiczna czterolatka

 

Zasłyszane zza futryny.

Laurka skacze jak kangur po leciwej kanapie cioci Elli. Mebel żałośnie skarży się na swój los i poniewierkę.

– Oj, nie skacz Laurka!!! – prosi poruszona takim barbarzyństwem ciocia.

– Ale ja nie mam cukierka. – racjonalnie tłumaczy czterolatka.

– To co? – zupełnie nie widzi związku ciocia.

– To mogę skakać. – decyduje szybko rozmówczyni i powraca do nadwyrężania sprężyn mebla.

 

Każdy ma swoją logikę.

 

Bo u nas Laurka nie może skakać tylko wtedy, gdy akurat ma cukierka w buzi:) Bez cukierka może skakać ile wlezie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *