sterownik

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4

 


Miś założył sterownik do pieca.

Taki inteligentny, że, gdy tylko temperatura osiągnie określony poziom, sam
przełącza instalację na grzanie wody. Teraz nie trzeba pilnować, stać, czekać i
ponosić jakiegokolwiek wysiłku. Wystarczy rozpalić w piecu, a reszta dzieje się
sama.

Podobne sterowniki nosimy w sobie.

Kiedy na przykład frustracja
osiągnie pewien poziom, otwierają się zawory bezpieczeństwa. Ciśnienie gniewu
przełącza nas na inny tryb pracy, a szalona radość ustawia inne przesłony
postrzegania świata.

Ostatnio odkryłam w sobie jeszcze
jeden sterownik.

Zaskoczyło mnie to odkrycie.

Jako nauczyciel i matka
wielodzietna chronicznie cierpię na brak ciszy. Jest ona dla mnie takim samym
towarem deficytowym jak papier toaletowy za czasów komuny. Niby można bez tego
żyć, ale tylko niby.

Stąd mój regulator jest bardzo
czuły.

Wystarczy, że uda mi się umknąć
jak wtedy. Trzy tygodnie temu.

 

Zbieram truskawki w ogrodzie.

Dzieci zapomniały o moim
istnieniu. Nikt mnie nie szuka, nie huka, nie woła alarmująco: Mama!!!, nie
prosi: Zagraj ze mną w piłkę!, nie skarży: A on powiedział…

 

Zbieram sobie truskawki w
ogrodzie.

Czerwone owoce lądują w żółtej
misce.


Ptak świergocze, leszczyny szumią,
świerszcz skrzypi, komary popiskują. Ale to wszystko jest ciszą, która sączy
się powoli szczelinami do wnętrza.

 

Zbieram sobie truskawki w
ogrodzie.

I wystarczy chwila, a zbiornik
jest wypełniony. Czuły sterownik przełącza całą aparaturę…

 

…. i sama nie wiem kiedy zaczynam
się modlić.

 

Podświadomie, automatycznie, bez
aktu woli i wysiłku.

 

A ja tylko zbieram sobie truskawki
w ogrodzie. Po kolana, po uszy zanurzona w potoku ciszy.


/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *