emocjonalne epistoły

Normal
0
21

false
false
false

MicrosoftInternetExplorer4


W związku z faktem, że ostatnie
wyczyny najmłodszej latorośli, która jednocześnie przeżywa:

* wzmożony bunt dwulatka włącznie
z ręko-czynami i usto- piskami o natężeniu wielokrotnie przekraczającym dozwolone
normy

* powirusowe wyczerpanie
cierpliwości pacjenta

* ponad tygodniowe uziemienie w
domu na skutek jednoczesnego ataku choroby i  zimy…

 

W związku więc z faktem, że
wyczyny Laurkowe nie nadają się do publikacji, ani jako lektura dla osób o
delikatnej konstrukcji psychicznej, zmieńmy temat i zajmijmy się pilnym i
prawie zawsze karnym sześciolatkiem.

 

Nusia – pierwszaczek odkryła
sztukę pisania i sztuka ta w niedługim czasie stała się jej prawdziwą pasją.
Napisała już na przykład półtorej książki.

Głównie jednak zajmuje się
produkcją ulotek o treści emocjonalnej.

Karteczki  jako i ludzkie uczucia są różnego kalibru i
barwy.

My, rodzice otrzymujemy głównie
gorące zapewnienia o miłości.

Jedno z nich zdobi lodówkę i
frapuje nas przy każdym posiłku swym filozoficznym przesłaniem.


 

Drugie tkwi w moim kajeciku do
notatek i nieustannie zeń wyfruwając, wzrusza i przekonuje, że to co robię ma
sens. Nawet, gdy sama go nie widzę.


Trzecie w formie plakatu z
serduszkami córeczka powiesiła nam  na
drzwiach wejściowych do pokoju.

 

Umiejętność pisania i wyrażania
swoich uczuć działa też w drugą stronę.

Bo oto Dusio, który ostatnio dość
często wchodzi w konflikty z młodszą siostrą, znalazł pewnego razu w swej
szafce epistołę o treści:

„ Nie lubie će”.

 

A po jednej z cięższych wojen
stoczonych o dostęp do półki, Nusia bez słowa oddaliła się, po czym wróciła z
karteczką:


 

 

 

Niniejszym rozpoczynamy nową erę:
pisma emocjonalnego.

I trudno orzec co ważniejsze:
umiejętność nazywania liter czy uczuć?


/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystko. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *