koronka Hioba

 

Wyniki mojego męża nie pozostawiają złudzeń: wycięty z płuca guzek to przerzut nowotworu nerki.
Rak powrócił.
Po 4 latach ciszy i spokoju znowu w łódź naszego życia uderzyły niespokojne fale.


Wraz z chorobą powróciły: strach, niepewność, smutek, ciemność.
Siedzę otulona ciemnym zamszowym pledem kolejnej nocy. Te noce ostatnich lat zdają się być nieprzerwane. Tak niedawno wyszłam z mroku po śmierci Ewy, a tu już znowu zmierzch osuwa się jak zasłona.
Próbuję w tej ciemności, po omacku i bez wielkiej nadziei poukładać rozrzucone puzzle planów, nadziei, marzeń o przyszłości, jakie mieliśmy.

Noc.

Gdyby powtórzyć to słowo tysiące razy, wciąż nie oddasz jego istoty, ani głębi, ani… tajemnicy.
Bo wśród tej ciemności gdzieś z dna serca wciąż podnosi się głos niczym nie zachwianej ufności:


Choćbyś mnie zabił, ufać Tobie będę.

Tak, to z Księgi Hioba. To jego wołanie.

I nieustannie to zdanie powtarza moje serce, bez udziału mojej woli, poza nurtem świadomości, na jawie i we śnie.
Tysiące razy w ciągu doby.



Ni to śpiew, ni szloch, a może i jedno i drugie.
Koronka ufności tych, którzy stoją pod murem.

Choćbyś mnie zabił, ufać Tobie będę!”

Amen.

Bądź uwielbiony także pośród nocy.

O ruttka

Szczęśliwa żona od 22 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na koronka Hioba

  1. mama+trójeczki pisze:

    Wierzę, że Bóg da Wam siłę na wszystko. Ale myślę też tak: ten guzek został wycięty w porę i już go nie ma. Zmiany się cofnęły. W tym jest siła.
    Modlę się o Was każdego dnia: o siłę, o zdrowie, o Bożą opiekę. Jesteście niezwykli i Bóg jest Wami. Wszystko wie i rozumie. Działa.

  2. Agaja pisze:

    +
    Nie umiem znaleźć słów

  3. Rivulet pisze:

    Kochani mam Was cały czas w sercu, przytulam i pamiętam w modlitwie :*

  4. ruttka pisze:

    Dziękuję, że jesteście🌺

  5. Marta pisze:

    Modlimy się o nadzieję i wytrwałość dla Was. Poranek po takiej nocy na pewno będzie nieskończenie wspaniały. Oby nadszedł jak najprędzej…

Skomentuj ruttka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *