barwność

Moje ulubione kolory to lawendowy i lazurowy.
Ale moje ulubione połączenie barw to biały i zielony.
Zupełnie niedawno to zauważyłam jak otaczam się tą konstelacją , podświadomie ją wybieram i w jej towarzystwie odpoczywam.

I jestem przez biel i zieleń otaczana.

Pewnie dlatego tak lubię brzozy.

Może niektórzy z Was pamiętają jaki tytuł miał mój pierwszy blog.
Ten sprzed 10 lat.

„W cieniu brzozy”.

I to nie był przypadek:)

O ruttka

Szczęśliwa żona od 20 lat, mama czwórki dzieci, w tym dwójki dorosłych. Poszukiwaczka skarbów w codzienności, zakochana w Bogu i oddana Maryi. Zapatrzona w biblijną Rut - wierną aż do bólu i umiejącą zbierać z pól te kłosy, które przeoczyli inni. Kochająca poezję, książki, muzykę, rośliny i piękno w każdej postaci.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na barwność

  1. Rivulet pisze:

    Piękne :)) Zwłaszcza ta filiżanka…
    Też mam takie kolory przy których odpoczywam, u mnie to połączenie złota z fioletem, czerwienią lub granatem. Coś jest w tych mieszankach, że od takich „swoich” od razu robi się jak w niebie. Przynajmniej wiadomo, w jakich barwach będziemy mieszkać po drugiej stronie 😉

  2. ruttka pisze:

    piękne te róże.w moim stylu:)
    A ja słyszałam że w niebie będzie o wiele więcej kolorów niż tu na ziemi, więc może tam pokochamy jeszcze inne.

  3. Maria pisze:

    O, tak.. Lawenda i lazur, to też bardzo moje kolory. A połączenie? Cała gama morskich kolorów… Od granatu, przez lazur i turkus, po zieleń i biel… Też przy tym odpoczywam bardzo.
    I tak – pamiętam „W cieniu brzozy”… Też tam odpoczywałam i duchowych sił nabierałam 🙂

  4. ruttka pisze:

    Bardzo podobna jesteś do mnie Mario.
    I zaskoczyłaś mnie, że pamiętasz czasy ” W cieniu brzozy” 🙂 Nie sądziłam, że znasz mnie tak długo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *